Trzy lata niczego.

Maj zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nim postrach przyszłych studentów – MATURA.

Czy matura jest taka straszna jak ją piszą? Tego jeszcze nie wiem.

Wiem jednak, że wraz z upływem dni zaczynam odczuwać coraz to większą niepewność.

Czego chcę?

Chcę niedużego mieszkania pomalowanego na biało, z szarymi zasłonkami i wazonem wypełnionym fioletowymi tulipanami.

Czy to tak wiele?

Tak – zdaniem większości ludzi. Powszechna opinia ludzi otaczających mnie jest taka sama – bez studiów ani rusz.

Nie znajdę pracy idąc na coś humanistycznego. Uległem. W liceum wybrałem profil ścisły – matematyczny.

Wcale nie narzekam, jednak mam teraz problem ze znalezieniem odpowiednich studiów dla mnie.

Teraz zostało mi ostatnie 7 dni w liceum. Za tydzień będę na ceremonii pożegnania absolwentów, siedząc obok mamy dumnej z najstarszego syna. Super nieprawdaż?

Nie.

Będę tęsknił za szkołą. Spędzonych tu trzech lat wcale nie żałuję – może jedynie swojego lenistwa.

Nie przykładałem się tak jak kiedyś do swoich obowiązków szkolnych. Skupiałem się bardziej nad działalnością społeczną, niedocenianą jednak przez kadrę. Bo przecież nagradza się tylko prymusów i sportowców, prawda?

To w liceum poznałem prawdziwego siebie. Wyszedłem ze swojej skorupy nieśmiałości i odważyłem się powiedzieć co myślę, kim jestem. Mała sprzeczność co do mojego obecnego stanu typu „kim jestem?”.

Nie wiem.

 

Puk, puk – matura puka do drzwi. A ja?

A ja nie robię z tym kompletnie nic. Lenistwo czy zbytnia pewność siebie?

Nawigacja po wpisie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *